2014-05-23

Ocenianie innych cz. 2

… czyli zagrożenia

Czym grozi szufladkowanie?

Jak już napisałem tydzień temu: „szufladkowanie” bez „odświeżania” grozi tym, że nigdy nie skoryguję swojego błędnego pierwszego wrażenia. Ciągle będę je potwierdzał i umacniał ignorując (lub odpowiednio interpretując) fakty, które mogłyby mojej ocenie zaprzeczać. W ten sposób ratuję swoją spójność, a nawet podbudowuję swoją wartość: nie pomyliłem się – ten „palant” jest palantem. Nie lubię się przyznawać do błędów. A Ty?

Mogę zatem utracić możliwość dostrzeżenia i skorzystania z zalet osoby, którą mylnie oceniłem np. jako „palanta”. Przy czym, gdy ten „palant” to dostrzeże (a wcześniej, czy później - dostrzeże) to raczej nie będzie chciał ze mną utrzymywać kontaktów. A jeszcze prawdopodobnie zaszufladkuje mnie do „palantów” myśląc o mnie: ”sam musi być palantem skoro innych uważa za palantów, bo przecież każdy sądzi innych według siebie”.

Z drugiej strony jeśli kogoś oceniłem zbyt dobrze (np. oszusta wrzuciłem do szufladki „ekspert”) - mogę zostać oszukany. Mnie się już taka sytuacja przytrafiła. A Tobie?

Najczęściej dostaję od innych to czego się po nich spodziewam

Mamy taki (podświadomy) mechanizm wewnętrzny, który nam mówi jak nas inni oceniają. I rzadko się myli. Jeśli sądzę, że mój kolega uważa mnie za palanta to nie daję z siebie zbyt wiele. Po co się wysilać dla kogoś kto mnie nisko ceni? Lepiej zachowam swoje najlepsze cechy dla innych, którzy mnie cenią wyżej. „Palant” czuje się uprawniony do zachowywania się wobec mnie jak palant. I to jest mechanizm niezależny od mojej wybiórczej percepcji: gdy nie zauważam (lub nie pamiętam) sytuacji, w których „palant” zachował się jak nie-palant.

Tak. Masz rację. Ten mechanizm działa też w drugą stronę. Jeśli np. okazuję szacunek komuś, kto powszechnie jest uważany za niegodnego szacunku - to ten ktoś wobec mnie najczęściej będzie się zachowywał tak żeby na ten szacunek zasłużyć (a raczej prawo do niego potwierdzić). W swojej karierze zawodowej kilka razy zdarzyło mi się spotkać ludzi powszechnie uważanych za „trudnych we współpracy”, z którymi akurat mnie się świetnie pracowało. Nie dałem sobie narzucić powszechnie panującej opinii jako wkładu do mojej wstępnej oceny danej osoby.

Jak ocenianie ma się do mojej wizji rzeczywistości?

Nasze pierwsze wrażenie nie jest oderwane od naszego światopoglądu. Jeśli uważam np., że ludzie są z natury leniwi to częściej klasyfikuję do kategorii „leniwy” niż do kategorii „pracowity”. Niezależnie od tego jakie osoby spotykam. Zatem, najczęściej mam do czynienia z ludźmi, których uważam za leniwych. Oni to wyczuwają. I zachowują się jak ludzie leniwi. Więc ja się wtedy utwierdzam w słuszności swojego światopoglądu, że ludzi są z natury leniwi. I kolejnych ludzi częściej wrzucam do szufladki „leniwi”. A ci kolejni ludzie też zauważają jak ich zaklasyfikowałem. I zachowują się jak ludzie leniwi, itp. Mamy klasyczny opis dodatniego sprzężenia zwrotnego. A ja mam radochę jak to coraz częściej zgodnie z rzeczywistością oceniam ludzi.

Przy okazji:

Jeśli ktoś jeszcze nie spotkał się z terminami „Theory X and Theory Y” Douglasa McGregora polecam krótki przegląd: http://en.wikipedia.org/wiki/Theory_X_and_Theory_Y .

Gdybym mógł wybierać…

Jak oceniałbym ludzi, gdybym mógł wybierać? Badania pokazują, że w życiu więcej zyskują Ci, którzy bardziej ufają innym. Oczywiście, istnieje ryzyko, że zaufam złodziejowi i on mnie okradnie. Ale też istnieje szansa, że złodziej, któremu zaufałem akurat mnie nie okradnie. Podczas, gdy złodziej, którego zaklasyfikowałem jako „złodzieja” zrobi wszystko żeby mnie okraść.

Moje osobiste doświadczenie pokazuje, że ludzie bardzo rzadko zawodzą zaufanie jakie się w nich pokłada. To raczej moje ograniczenia/uprzedzenia (niż różne cechy różnych ludzi) nie pozwalają mi zaufać wszystkim. Kiedy już uda mi się zaufać, spojrzeć na lepszą stronę danej osoby (a każdy ją ma) to wówczas taka osoba najczęściej zachowuje się tak żeby mnie w mojej ocenie utwierdzić.

Innymi słowy: opłaca się szufladkować do pozytywnych szufladek. A te niezbyt pozytywne stopniowo opróżniać.

Nie jest to proste? Przecież nie możemy sobie wybierać światopoglądu? A co stoi na przeszkodzie? Nasze dotychczasowe doświadczenia? A czy nie są one obarczone mechanizmem sprzężenia zwrotnego, który opisałem powyżej? A skąd się wzięły początki mojego światopoglądu? Urodziłem się z nimi? Nie? Kto mi je przekazał? Rodzice? Krewni? Koledzy? Przyjaciele?

Spróbuj zrobić krótki przegląd historyczny swojego światopoglądu. Jaki był kiedyś? Jaki jest teraz? Co się zmieniło? Co spowodowało, że zaszły zmiany? Jeśli zaszły jakieś zmiany to oznacza, że możemy zmieniać nasz światopogląd. Dlaczego tak rzadko to robimy? Najczęściej chyba… ze wstydu: jak mogę teraz wierzyć w coś, w co przez tyle lat nie wierzyłem? co inni o mnie teraz pomyślą? itp.

A co jest dla Ciebie lepsze? Trwanie w starym światopoglądzie, który Ci nie służy i Cię ogranicza? Czy może próba zmiany światopoglądu? Czy to Twój światopogląd stanowi o Twojej tożsamości?

A Ty? Jesteś zwolennikiem „Theory X”, czy „Theory Y”?  Uważasz, że można swój światopogląd świadomie kształtować? Czy też, że to inni (środki masowego przekazu) nam go kształtują?

Komentarze:

2014-06-05
Światopogląd kształtują nam doświadczenia i nie sposób nie wspomnieć, że charakter zmienia się co 7 (a nawet 5) lat. Może to jest kwestia przełomowych doświadczeń, ale w moim przypadku te 7 lat jednocześnie z nimi się sprzęgło. Światopogląd niestety zmienia się niekoniecznie spójnie z charakterem. Charakter pozostaje w tyle. I tu jest zagwostka, jak go popędzić ku światopoglądowi. PS: Przedwcześnie, w poprzednim komentarzu napisałam o tym, że brakuje mi wzmianki o samospełniającej się przepowiedni!)
126powodow

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska