2015-02-13

Zagubiony mimo sukcesów?

Skąd takie rozdarcie?

Właśnie. Przecież skoro odnoszę sukcesy to powinienem być zadowolony, radosny, pewny siebie, nawet dumny z siebie. A tymczasem zdarza mi się (często?) zastanawiać się nad wartością i sensem osiągania kolejnych celów, zdobywania kolejnych szczytów, wygrywania kolejnych rywalizacji, zarabiania coraz większych pieniędzy, kupowania nowych gadżetów, zmian samochodu, przeprowadzek do większych mieszkań/domów.

Uwaga precyzująca: Jest normalne, że w chwilę po osiągnięciu sukcesu, gdy pierwsza radość (euforia?) minie – pojawia się wątpliwość: czy warto było włożyć w to aż tyle pracy, wysiłku, czasu? Czy warto było aż tyle spraw odłożyć na później, z tak wielu rzeczy (chwilowo?) zrezygnować, tyle spraw zaniedbać, aż tyle czasu poświęcić? Jeśli coś takiego odczuwam wyłącznie przez pewien czas po „dotarciu na szczyt” – nie ma powodu do niepokoju. Zwłaszcza jeśli, w trakcie „drogi na szczyt”, miałem motywację, radość z pokonywania kolejnych przeszkód, odnotowywałem z satysfakcją kolejne etapy, cieszyłem się ze zbliżania się do celu. Niektórzy z filozofów już dawno odkryli, że prawdziwe szczęcie to nie moment, gdy stoję na szczycie, ale czas spędzony w drodze na szczyt (o ile ten szczyt jest dla mnie ważny). Polecam np. książkę Tatarkiewicza „O szczęściu” - dla zapracowanych: http://sciaga.pl/tekst/33225-34-tatarkiewicz_o_szczesciu_streszczenie_ksiazki_moje_wnioski.

A więc mimo tych wszystkich sukcesów, tego wszystkiego co zdobyłem, czego doświadczyłem, co widziałem, co posiadam – nadal mam duży niedosyt. I zaczynam się zastanawiać, czy ten niedosyt kiedykolwiek zniknie. Czy przypadkiem każdy kolejny sukces nie zblaknie chwilę po jego osiągnięciu? Czy ciągle nie będę musiał robić coraz więcej, aby doświadczyć (w mojej skali) coraz mniej radości? A może nawet jestem już na tym etapie, że w ogóle nie ma mowy o radości, a  jest tylko ulga iż kolejne zadanie wykonane?

Co mogę zrobić?

Mogę ustalić, co jest przyczyną mojego stanu. I adekwatnie do tej przyczyny zareagować.  Ale jak to ustalić? Przyjrzeć się sobie z różnych perspektyw, np. z tych, które proponuję poniżej.

  • Przyjrzeć się swoim sukcesom w „3D” ogarniając również obszary, które zazwyczaj pomijam. Przypominam, według ICFu, warto przyglądać się następującym sferom: fizyczna, intelektualna, emocjonalna, społeczna i duchowa. Może w ogóle nie zwracam uwagi, na którąś z tych sfer mojego życia? I moja podświadomość domaga się, aby dla tej sfery też znaleźć miejsce w moim życiu? I może właśnie to jest źródłem niepokoju, który odczuwam? Np. największą wagę przykładam do świata fizycznego (co mam) i intelektualnego (co umiem, co wiem), ale znacznie mniejszą do emocjonalnego (co czuję, co czują inni) albo do sfery społecznej (na budowanie/wzmacnianie relacji nie poświęcam zbyt dużo czasu). A może w ogóle neguję istnienie sfery duchowej? . Czego unikam... gdy myślę o sobie?
  • Skonfrontować się ze swoimi wartościami. Być może w ogóle nie zastanawiałem się dotąd nad tym jakie są moje podstawowe (najważniejsze) wartości. I sukcesy, które osiągam nakierowane są np. na rywalizację: pokazywanie innym, że ja też potrafię to, co oni (tylko lepiej). A gdy przyjrzę się bliżej temu, co jest dla mnie naprawdę ważne – odkryję, że np. rodzina. Tymczasem pracuję po kilkanaście godzin na dobę, aby pokazać szefowi (który nie jest dla mnie ważny), że potrafię, przez co nie mam czasu dla rodziny. Może nawet krzyczę na żonę, gdy domaga się mojej uwagi, bo jestem tak zmęczony iż chciałbym chociaż w domu mieć „święty spokój”. Tak. Mogę się samosuprawiedliwaić, że przecież „muszę zarabiać na chleb”. A czy zapytałem swoją rodzinę jak dużo oni tego „chleba” chcą? Może – w stosunku do ich potrzeb - chcę im dać nadmiar „chleba”, ale za to zbyt mało swojego czasu. Przyjrzałem się swoim wartościom? I teraz widzę, że to, co robię to całkiem coś innego niż to, co jest dla mnie naprawdęażne? a jeśli to, co robię jest tym w co wierzę, a mimo to nie jestem z siebie zadowolony? Istnieje niebezpieczeństwo, że sam się oszukuję. Głoszę, że istotne są dla mnie jakieś wartości, podczas, gdy naprawdę ważne są dla mnie inne. Tak! Może się zdarzyć, że sam się oszukuję. Polecam tekst:  Odkrywanie prawdy... o sobie.
  • Sprawdzić, czy nie ulegam zbytnio swojemu wewnętrznemu krytykowi. Nie bardzo wiesz o co chodzi? Polecam teksty: Wewnętrzny krytyk oraz Problem z gremlinem.
  • A może nie czuję się osobą  wartościową? Czasem mimo tych wszystkich sukcesów mam ciągle niskie poczucie swojej wartości. I ,tak naprawdę, wszystkie te moje wysiłki zmierzają do pokazania innym, że jestem wartościowy (żeby się nie zorientowali, że w rzeczywistości to ja jestem mało wart). Jest to moim zdaniem, jeden z możliwych efektów zbytniego ulegania wewnętrznemu (albo zewnętrznemu) krytykowi.
  • Jestem „niezdrowym perfekcjonistą”? To inna, dość popularna, podkategoria związana z uleganiem wewnętrznemu (albo zewnętrznemu) krytykowi. Masz wątpliwości, czy to Twój przypadek? Przeczytaj: Jesteś perfekcjonistą?
  •  A może jestem już w sytuacji, że absolutnie nic mnie nie cieszy? Nie mam ochoty na żadne nowe wyzwania, nie widzę szans na odnoszenie kolejnych sukcesów. To może być sygnał, że doświadczam wypalenia zawodowego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypalenie_zawodowe. Zazwyczaj taki zaawansowany stan wymaga pomocy terapeuty. Coach, jeśli podejrzewa taką sytuację, powinien Klientowi zaproponować konsultację z psychologiem zajmującym się problemem wypalenia zawodowego.

Jak widać wyróżniłem 3 główne kategorie: unikanie, wartości, wewnętrzny krytyk. Wypalenie zawodowe jest, moim zdaniem, konsekwencją długotrwałego ignorowania sytuacji opisanej w jednym z powyższych punktów. A jak to wygląda z Twojego punktu widzenia? Coś pominąłem?

Moje doświadczenie wskazuje też, że bardzo często (może nawet najczęściej) przyczyną opisywanych odczuć jest postępowanie niezgodne z wyznawanymi wartościami. A co Ty  o tym sądzisz? Nie zgadzasz się? A może zgadzasz się z postawioną tezą, ale uważasz, że „nie możesz sobie pozwolić na postępowanie zgodne z Twoimi wartościami, bo …”?

A  Ty? Dostrzegasz w powyższym opisie siebie? Czy któreś z opisanych objawów są Ci bliskie? A masz już swoją diagnozę? Zrobisz coś z tym? Czy poczekasz, bo może z czasem problem sam się rozwiąże?

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska